1/02/2016

Dobre, bo polskie - kilka słów o nadwiślańskich torebkach

Zdjęcie pochodzi ze strony internetowej firmy Mumu


Uciekając się do wdzięcznego stereotypu – ponoć kobiety dzielą się na wielbicielki torebek i na te, które wyraźne upodobały sobie buty. Ja mam to nieszczęście, że plasuję się gdzieś pośrodku. Tym razem pozwolę sobie jednak zamilknąć na temat moich obuwniczych obsesji (przyjdzie jeszcze pora, by i temu dać stosowny wyraz) i dokonać krótkiego, w dużym stopniu nasączonego subiektywizmem przeglądu producentów torebek z naszego kraju.  Bo, wbrew obiegowej opinii, nie tylko wódka i pierogi to nasza specjalność. 


Mumu
Adres sklepu online: http://mu-mu.pl/torby.html
Adres biura: ul. Dzika 4a/57, 00-194 Warszawa  (istnieje możliwość zakupu w biurze, po wcześniejszym umówieniu wizyty)

Jedna z najbardziej znanych obecnie polskich marek z „sektora torebkowego”. Została stworzona przed  kilku laty przez grupę przyjaciół z Polski, Włoch i Szwecji. Obecnie wyroby sygnowane logiem Mumu powstają na terenie Italii i naszego kraju. Proces wytwarzania ma w dużej mierze charakter rękodzieła – jak deklaruje producent są doń zaangażowani rzemieślnicy o bogatym doświadczeniu i wyjątkowym zmyśle estetycznym. Na uwagę zasługuje fakt, że produkty podlegają nie tylko tzw. analizie postmortem (tj. badaniom jakości gotowego wyrobu), ale testom na każdym z etapów produkcyjnych, co zapewnia najlepszy rezultat końcowy. Warto również zauważyć, że firma obok kilku fasonów oferuje również możliwość personalizacji, obejmującej zarówno modyfikacje propozycji projektantów, jak i możliwość stworzenia całkowicie nowego modelu, najlepiej odpowiadającego potrzebom potencjalnej klientki. We wpisie „Koncert życzeń” dałam wyraz własnym torebkowym preferencjom, nikogo więc chyba nie zaskoczy fakt, iż projekty Mumu idealnie się w nie wpisują. Do tego stopnia, że właśnie odkładam na swój pierwszy egzemplarz tej marki. Pragnę uspokoić w tym miejscu te czytelniczki, które wyobrażają sobie, jak funkcjonuję o czerstwym chlebie i najpodlejszym pasztecie z Biedronki (jakkolwiek często robię tam zakupy). Aż do takich poświęceń w imię mody skłonna nie byłam i nie jestem. Co nie zmienia faktu, iż chciałabym ujrzeć w swoich łapkach takie cacko z tradycyjnie garbowanej skóry cielęcej, o pięknym, jedwabistym wykończeniu.


Zofia Chylak
Adres sklepu online: https://shop.chylak.com/pl/
Adresy sklepów stacjonarnych:
HORN & MORE ul. Chopina 5 B Warszawa +48 22 628 40 07
KYOSK ul. Koszykowa 1 Warszawa +48 512 661 450
LOULOU ul. Półwiejska 42 Poznań +48 669 084 489
MINIMAL MUSE Vilniaus gatvė 23 Kaunas, Litwa +37 0 622 316 80
POLLYAl. 3 Maja 16 Warszawa
SHE’S A RIOT ul. Mysia 3 (2. Piętro) Warszawa

Działalność tej marki przebiega dwutorowo. Z jednej strony nowoczesne, choć dalekie od konfliktu z tradycją, suknie ślubne. Z drugiej torebki. Założenie jest proste – wysoka jakość, doskonały materiał, solidne rzemiosło, dopieszczenie detali. No i charakterystyczny styl. Myślę „Zofia Chylak”, a przed moimi oczyma pojawiają się czarne worki, których klasyczny fason został przełamany fakturą, imitującą skóry egzotyczne. Trzeba przyznać, że marka na dobre zadomowiła się w świadomości konsumenckiej, co dziwi o tyle, że produkcja torebek z tym logotypem ruszyła przed niespełna dwoma laty.


Lull
Adres sklepu online: http://lull.com.pl/pl/c/Sklep/15

Grupą docelową są te kobiety, które nade wszystko cenią sobie wygodę, prostotę i funkcjonalność. Flagowymi produktami marki są worki i shoppery. Podobnie, jak w wypadku Mumu i Chylak, istotny cel stanowi wysoka jakość wykonania, a projekty realizowane są z wykorzystaniem starannie wyselekcjonowanych włoskich skór cielęcych.



Misoui
Adres sklepu online: http://shop.misoui.com/
Adres sklepu stacjonarnego: Butik “Macaroni Tomato” ul. Rozbrat 22 – Warszawa Powiśle (wyłącznie kolekcja męska)

To, co wyróżnia Misoui na tle konkurencji, to unikalny sposób wytwarzania. Zaplecze techniczne pamiętające XIX stulecie, wysoki udział rękodzieła w procesie wytwarzania, tradycyjny sposób garbowania skór, uciekanie się do klasycznych metod wybarwiania, wykorzystujących pigmenty pochodzenia roślinnego... Tradycja w nowoczesnym wydaniu, pięknie rozumiana klasyka, luksus przez duże L.



Przywara Strzałka
Adresy sklepów stacjonarnych: 
DESIGNERS PLACE (http://www.designersplace.pl) ul. Kazachska 1 Warszawa
RZECZY SAME (http://www.rzeczysame.pl) ul. Nadwiślańska 11 Kraków

Bodaj największym atutem produktów tej marki jest stosowanie skóry juchtowej. Przez swoje gapiostwo nie uwzględniłam tego gatunku w krótkim zestawieniu przy okazji notatki „Kilka uwag o wyrobach skórzanych”. Tym razem mam nadzieję się jednak zrehabilitować. Juchta to flagowy wyrób rosyjski, garbowany z wykorzystaniem kory brzozy lub wierzby, a charakteryzujący się podwyższoną odpornością na niskie temperatury. Jeśli więc pragniecie czegoś, co przetrwa niejedną zimę, a odpowiada Wam minimalistyczne wzornictwo, radzę poszukać torby w ofercie właśnie tej marki. Tym bardziej, że ceny są naprawdę umiarkowane.



Hoffman

Firma ta oferuje kilka, w porywach do kilkunastu fasonów toreb, ale barwa i rodzaj zastosowanej skóry pozostaje już samodzielną decyzją klienta. Aby ułatwić konsumentowi wybór, przed złożeniem ostatecznego zamówienia istnieje możliwość otrzymania bezpłatnego próbnika, dającego lepsze (niż tylko zdjęcie) wyobrażenie na temat faktycznej kolorystyki i prezencji danego wykończenia.


Dziki Józef

Firma rodzinna o łódzkim rodowodzie. Na rynku od 2012 roku. Świetne, codzienne torby,  z fajnym sznytem. Pozostaje tylko ubolewać, że cennik dostępny jest dopiero po skontaktowaniu się z właścicielami.



Jestem ciekawa, jakie są Wasze doświadczenia z torebkami tych marek. Mam również nadzieję, że post ten przypadł Wam do gustu. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku – pozdrawiam Was serdecznie, Gombka. 


24 komentarze:

  1. Mumu mam, i jest to naprawdę ładna torba. Model madame po prawie dwóch latach noszenia w nim nieprzyzwoitych rzeczy (czasem robi za torbę na zakupy, sprawdza się też jako minipodróżna torba na weekendowe wyjazdy) trochę stracił kształt, ale można się tego było spodziewać. Największy problem, jaki z nią mam, to to, że skóra nie jest taka sama na całej torebce, co zwłaszcza widać po tym, jak się starzeje. Z jednej strony można się tego spodziewać po produktach wykonanych z naturalnych materiałów, z drugiej - myślałam, że za taką cenę da się znaleźć coś lepszego. No właśnie, ceny. Udało mi się kupić jeszcze przed dwukrotnym podniesieniem cen z dnia na dzień. Już wiem, że następnej nie kupię, bo już pierwsza była poważnym naciągnięciem budżetu.

    Przywara strzałka jest za to bezbłędna. Nie do zdarcia, piękna, praktyczna i bardzo łatwa w utrzymaniu torba. Właścicielka jest dodatkowo przemiła i wykonuje spersonalizowane projekty na zamówienie. Jeśli coś z regularnej oferty przypadło komuś do gustu, polecam poszperać po różnych sklepach internetowych - na przedświątecznej wyprzedaży na dawanda rok temu udało mi się upolować torebkę o sto złotych taniej. Na pewno kolejna torebka, jaką kupię, będzie z tej pracowni.

    pfiii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za opinię.
      Ja myślałam raczej o Ingrid Mumu, jako o godnym zamienniku Mansur Gavriel, ale bez efektu podróby. Madame też mi się bardzo podoba.

      Usuń
    2. Tez mam od jakiegos roku Mumu MAdame i coz, jestem niezadolowona. Skora bardzo szybko zaczela tracic kolor (który znajdowałm w plamach na ubraniu) a powierchnia skóry niestety łatwo uległa rysom. Dodatkowo długo czekalam na dostawę po zakupie online (była wtedy promocja i tlumaczyli sie potem ze nie nadazali z wysylaniem, moge zrozumiec popyt, ale powinni ludzi informowac). Zwyczajowy przeciwkurzowy worek dołaczany do zakupów nie dotarl. Uwazam ze dalam sie nabrac na luksus dla celebrytek. Nigdy wiecej nie kuoie produktow tej firmy

      Usuń
  2. od jakiegoś czasu choruję na Dzikiego Józefa, odstrasza mnie jedynie brak zapięcia torebki. :(
    ale może znajdę kiedyś ideał spełniający moje oczekiwania

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dodałabym jeszcze Zuzię Górską, mam jednego shoppera i wydaje się nie do zdarcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pewnie pominęłam jeszcze całkiem sporo innych ciekawych producentów, ale naprawdę niełatwo jest uwzględnić absolutnie wszystkich...

      Usuń
  4. Super zestawienie, z ciekawością oglądam, bo jestem zdecydowanie z tych butowych kobiet i torby lubię mieć - no właśnie - dobrej jakości i nie do zdarcia. A do tego najlepiej polskie i etycznie wytworzone.

    Od jakiegoś czasu z tych wszystkich względów ostrzę sobie zęby na Barelly Bags - www.barellybags.pl - bo takie klasyczne listonoszki to mój ulubiony fason. Kontaktowałam się z nimi i są w stanie na zamówienie zrobić niektóre męskie i duże torby w rozmiarze mniejszym, wygodniejszym dla kobiet. Fajni są! Jak uzbieram, to kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie jestem wielką fanką listonoszek. Chyba mi się przejadły po czasach licealnych... Ale podobają mi się plecaki i pokrowiec na laptopa tej firmy.

      Usuń
    2. Uwielbiam listonoszki, więc dzięki Klaro za namiar na Barelly Bags :)

      osiołek

      Usuń
  5. Ja mam doświadczenie z dwoma polskimi firmami torebkowymi.
    Podobał mi się zawsze model madame firmy Mumu. Niestety gdy zamówiona torebka dotarła do mnie była wielkim rozczarowaniem.
    Skóra okazała się niskiej jakości, praktycznie każdy element torebki wykonany był z innej faktury skóry, wykończenie niestaranne - a gdy zajrzałam do wnętrza ... No właśnie, torebka to nie tylko porządnej jakości skóra ale i jej wnętrze a w tej torebce praktycznie go nie ma gdyż jest ono niewykończone i pozbawione podszewki. Jak za swoją cenę to jednak jest to nieporozumienie dlatego postanowiłam zwrócić torebkę.
    Tu kolejne ogromne negatywne zaskoczenie gdyż firma zaczęła robić mi problemy z przyjęciem zwrotu i dopiero pomoc prawnika sprawiła że po kilkukrotnym ponaglaniu oczywiście grubo po czternastu dniach zwrócono mi pieniądze.

    Z drugiej strony - jestem bardzo zadowolona z torebki diune firmy Hoffmann . Od samego początku zaskoczyli mnie profesjonalnym, indywidualnym i niespotykanym na polskim rynku podejściem do potencjalnego klienta. Gdy otrzymałam zamówioną torebkę skóra i wykonanie okazały się pierwszego gatunku i po tym co widziałam w mumu przerosły moje oczekiwania.
    Torebka jest pięknie wykonana od strony rzemieślniczej, dopracowana w każdym szczególe a wnętrze to marzenie z dużą ilość przydatnych kieszonek. Ale przede wszystkim zaskoczyła mnie możliwość doboru rodzaju i kolorów skóry - początkowo myślałam, że wysłanie próbek jest zupełnie zbędne bo przecież widzę torebkę w internecie ale.. doceniał to dopiero gdy otrzymałam dwanaście różnych próbek skóry granatowej bo mogłam je po przymierzać do swoich butów i dobrałam zupełnie inną fakturę niż początkowo chciałam ( z drugiej strony dzięki temu wiem, że torebka była wykonana faktycznie na moje zamówienie ..).
    Myślę że taki produkt może śmiało konkurować nawet z najlepszymi markami - tylko niektóre z nich decydują się na indywidualną personalizację i tak zindywidualizowany serwis ! Od lat jestem fanką francuskiej marki Longchamp za ich wzory oraz wykonanie, ich produkty należą do luksusowych, co za tym idzie, bardzo drogich, ale jeżeli ktoś lubi klasyczne wzory to torebki Hoffmann proponują rozwiązania na kieszeń Polki, które w niczym nie odstępują od tych producentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te informacje! Na żywo widziałam tylko jednego "Muminka" (akurat model Ingrid, nie Madame) i prezentował się bez zarzutu. W każdym razie - gdy zdecyduję się na zakup, udam się do warszawskiego biura firmy. W końcu to nic zobowiązującego, a szkoda byłoby utopić blisko 800 zł.

      Usuń
    2. Droga Magdo, czy można skontaktować się z Tobą mailowo? Mam problem z M. Jeżeli to nie kłopot?

      Usuń
    3. Ja też nie rozumiem tego wygodnego dla producentów torebek trendu polegającego na tworzeniu torebek bez podszewki. Niestety nawet za cenę blisko tysiąca złotych możemy dostać produkt, który zostawia farfocle na rzeczach, które wkładamy do torby.

      Usuń
  6. To ja mam pecha, uwielbiam i buty , i torebki. Mam jedną torebkę Mumu, model Giulia, jestem z niej bardzo zadowolona. Tyle, że nie noszę jej często, służy mi raczej jako torebka wyjściowa bo na co dzień jest za mała. Także nie wiem jak z trwałością wyrobów marki ale wzornictwo piękne. Podoba mi się jeszcze Camilla ale odstrasza brak podszewki. No i Ingrid tez piękna, chciałabym jeszcze taki worek dołączyć do mojej małej kolekcji.
    Poza tym jest sklep stacjonarny, w Warszawie w CH Wola Park, w sklepie Shoes & Bags( czy jakoś tak) są torebki Mumu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację. Coś mi kołatało po głowie, że w Warszawie można dostać torebki Mumu stacjonarnie, także poza biurem firmy.

      Usuń
  7. hmm ja własnie zastanawiam się nad zakupem Mumu i ciągle szukam opinii dotyczących jej jakości- bo wiadomo nie będzie to torba na jeden sezon, a ma być w stanie idealnym przez lata! Swoją drogą bardzo dużo polskich projektantów wystawia swoje rzeczy (w tym także torebki np własnie mumu) na platformie https://showroom.pl myślę, że to fajna opcja, bo wszystko jest w jednym miejscu a i można upolować jakieś przeceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja Ci doradze. Też długo zastanawiałam się nad mumu madame. W końcu zamówiłam ją w szarym kolorze i dla mnie porażka. To co pisała wyzej jedna z dziewczyn jakość wykonania fatalna. Bez podszewki, skóra w środku kulkowała się (po jakimś czasie pewnie by się wytarła i przestała kulkować). Odesłałam i też miałam problem ze zwrotem pieniędzy. Musiałam do nich pisać, wysyłać przedsądowe wezwania do zapłaty. W końcu odzyskałam swoje pieniądze.
      Najbardziej szkoda mi było tej torebki, tzn chyba wyobrażenia o torebce:(
      Długo szukałam i w końcu znalazłam inna, w podobnym fasonie Slowbag. Mam czarną. Jest trochę większa od Madame Mumu. W środku ma podszewkę. Jest pięknie wykonana. Mam ją już drugi rok i noszę non stop, z przerwami na koszyk w lecie, i nic się nie dzieje. Oderwała mi się w środku kieszonka, wysłali do mnie kuriera, naprawili i za dwa dni miałam torebkę. To też jest polska firma, nie tak rozreklamowana jak mumu ale ja polecam z całego serce.

      Usuń
  8. To ja jeszcze w temacie MUMU. Dodam do powyzszych moich narzekan ze napisalam do producenta w sprawie przebarwien na torebce- czekałam na odpowiedz kilka tygodni i po kilku ponagleniach z mojej strony. W odpowiedzi zapytali jakich produktow do pielęgnacji uzywam, więc im napisalam ze profesjonalnych i nie pasty Kiwi. I dodalam zdjecie fragmentu torby jak prosili. Odpowiedz dostalam ze zdjecie slabej jakosci. Wysłałm drugie. Dobra, znowu czekanie na odpowiedz. Napisali ze mam im torebke wyslac. Ja im na to na czyj koszt? A oni, ze to zalezy co rzeczoznawca ich napisze. Rece mi opadły. Dodam,że firma jest prowadzona przez DWÓCH PRAWNIKÓW wiec wszelkie triki maja opanowane. Ja juz im dziekuje i odradzam. Ja juz wole odlozyc i miec torebke od Zofii Chylak-maj cudne wzory i dbaja o klienta-wiem bo mam worek od nich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, piszesz, że w Misoui farbują roślinnymi barwnikami itd... Mam z tym pewne doświadczenie. U mnie w mieście jest taki kaletnik, który też się tym szczyci. Kupowaliśmy u niego już z narzeczonym kilka rzeczy i szczerze?? następnym razem pójdę do sieciówki ze skórzanymi wyrobami... Nie polecam nikomu skóry barwionej roślinnie i garbowanej tradycyjnie!! Same problemy, zalet bardzo mało. Jeśli chcecie mieć porządną rzecz, która wytrzyma chociaż rok(!) w ładnym stanie to nie kupujcie takich skór. Ja mam czerwony portfel i wygląda on zwyczajnie brzydko, porobiły się na nim plamy - nawet od czystej wody, wyrabia się od napy, palców, wnętrza torebki.... Mój facet ma brązowy portfel i on też strasznie się zmienił od dnia kupna, tylko na brązowym to jeszcze wygląda ciekawie, jakby nabrało charakteru. Ale dla mnie jako kobiety, plamy, zgięcia, cienie, smugi itd nie są atrakcyjne :/ wolę mieć coś co będzie wyglądało porządnie przez długi czas. Więc dziewczyny takie barwniki i garbowanie to bardzo wątpliwa zaleta, sorry. Może niektóre techniki powinny zostać w średniowieczu czy kiedy ich tam używano :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakiś czas temu przymierzałam się do zakupu torebki Dziki Józef, ale mocno mnie zniechęciło, że o każdy model ( cena,kolor itp.) trzeba pytać. W efekcie końcowym kupiłam inną...może kiedyś spróbuję jeszcze raz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry�� Trafiłem tu przypadkiem, też zajmuję się kaletnictwem. Niestety, często się spotykam, że kobiety chcą torebkę ze skory, ale taką która zawsze będzie wyglądać tak samo. Zawsze mówię, że można przecież kupić torebkę z PU i mieć kilkaset lat spokój �� bardzo dobrej jakości skóra garbowana roślinnie jest nie do zdarcia. Oczywiście, że się zmienia i utlenia, należy o nią odpowiednio dbać, ale to jest charakter materiału w pełni NATURALNEGO. Torebki szyte ze skór chromowych oczywiście nie są gorsze. Niektóre maja fantastyczną renomę. Np. polski box calf używany jest przez Pradę. Polski blank i jucht kupowany przez całą Europę. Czasami kobiety się napalaja na skórę tłoczona która często jest dwoiną. Tzn. Jest to odpad z procesu oddzielania lica od mizdry. Ogólnie to temat rzeka i trzeba mieć minimalną świadomość kupując galanterię. W dzisiejszych czasach metkę "wysokiej jakości skóra naturalna" w bardzo wielu przypadkach można włożyć pomiędzy "Janka Muzykanta" a "Strażaka Sama" ��
    Pozdrawiam serdecznie
    Darek

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy artykuł.. na pewno prześledzę asortyment tych sklepów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Witajcie, czy ktoś z Was wie, czy torba Mumu Giulia w wersji ze skóry krokodyla lub zamszu też z czasem na klapie będzie miała takie zagniecenie od otwierania i zamykania jak ten model z tradycyjnej skóry:
    https://www.instagram.com/p/BfGv-UMB3Ch/?tagged=mumubags
    Przyznam, że model jest przepiękny, ale to, jak ta skóra się wyrobiła, wygląda bardzo nieestetycznie i torebka traci w moich oczach swoją wartość.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń